Że przyszła wiosna, że zrobiło się zielono, że dobrze byłoby zjeść coś mało pracochłonnego, a za to smacznego to przecież oczywista oczywistość.
Pesto szpinakowe jest jak pierwszy wiosenny deszczyk.
Składniki:
1/2 pęczka liści szpinaku
garść orzeszków ziemnych
chlust oliwy
starty parmezan
ząbek czosnku
liście rukoli dla podkreślenia smaku - niekoniecznie, ale o ile lepsze:)
wariant dla mięsożerców:
podsmażone i pokrojone kawałki wędzonego boczku
Składniki zmielić. Najpierw wrzucamy liście i dla lepszego poślizgu dodajemy oliwę. Gdy szpinak zamieni się w maź dodajemy orzeszki, starty parmezan i wciskamy ząbek czosnku. Trochę parmezanu zostawiamy do posypania przed podaniem. W naszej wersji pesto jest wymieszane z makaronem tagliatelle z dodatkiem kawałków boczku i przyozdobione rukolą. Jeśli zachodzi taka potrzeba to dosolić i dopieprzyć, i zajadać się.
Co do ilości i proporcji to panuje całkowita dowolność. Może być bardziej orzechowe, lub czosnkowe lub szpinakowe.
piątek, 27 kwietnia 2012
niedziela, 18 marca 2012
Pasztet vel nie pasztet
Jak ukryć wątróbkę, aby niezauważona została zjedzona przez skrzywdzonego tym podrobem w dzieciństwie? Nasz sposób to zrobić coś na modłę pasztetu. Nie jest to pasztet w czystej formie, gdyż ma luźniejszą konsystencję, wynika to również z tego, że ten pasztet jest wyjątkowo dietetyczny (jak nie pasztet)i zawiera mało tłuszczu (czyli czynnika sklejającego).
Składniki:
porcja na keksówkę
podwójna pierś kurza (ok. 30-50 dag)
30-50 dag wątróbki
30 dag pieczarek
2 cebule
3 jajka
pęczek posiekanej natki pietruszki
bułka tarta (dokładnie tyle, żeby się trzymało kupy gdy jest za rzadkie)
sól
pieprz
olej do smażenia

Pierś, wątróbkę, pieczarki, cebulę pokroić i podsmażyć na oleju, posolić i popieprzyć. Można razem, można osobno, wszystko i tak idzie do zmielenia. Całość wymieszać i jeśli jest taka potrzeba doprawić, należy pamiętać, aby trochę przesolić i przepieprzyć, bo będą dodane żółtka, ubite białka i natka pietruszki. Całość jeszcze raz delikatnie wymieszać i wyłożyć do keksówki. Oczywiście jeśli masa jest zbyt rzadka dodać bułki tartej.
Całość piec w nagrzanym do 180 stopni piekarniku przez ok. godzinę. My jemy go z sosem grzybowym, wtedy jest najlepszy, ale można zajadać również na chlebie.
Składniki:
porcja na keksówkę
podwójna pierś kurza (ok. 30-50 dag)
30-50 dag wątróbki
30 dag pieczarek
2 cebule
3 jajka
pęczek posiekanej natki pietruszki
bułka tarta (dokładnie tyle, żeby się trzymało kupy gdy jest za rzadkie)
sól
pieprz
olej do smażenia
Pierś, wątróbkę, pieczarki, cebulę pokroić i podsmażyć na oleju, posolić i popieprzyć. Można razem, można osobno, wszystko i tak idzie do zmielenia. Całość wymieszać i jeśli jest taka potrzeba doprawić, należy pamiętać, aby trochę przesolić i przepieprzyć, bo będą dodane żółtka, ubite białka i natka pietruszki. Całość jeszcze raz delikatnie wymieszać i wyłożyć do keksówki. Oczywiście jeśli masa jest zbyt rzadka dodać bułki tartej.
Całość piec w nagrzanym do 180 stopni piekarniku przez ok. godzinę. My jemy go z sosem grzybowym, wtedy jest najlepszy, ale można zajadać również na chlebie.
sobota, 21 stycznia 2012
Świąteczne ciastka
Tak, tak już po świętach. Trochę zaległości się narobiło, zdjęcia leżą odłogiem wraz z przepisami, w głębinach komputera. Wczoraj zjedliśmy ostatnie ciasteczko, i to uzmysłowiło nam, że trzeba w końcu wrzucić przepisy na nasze najlepsze świąteczne ciastka:) Do następnego Bożego Narodzenia wprawdzie jeszcze prawie rok, ale ciastka warto zapamiętać, robimy je od kilku lat, i mimo iż nie jesteśmy fanami słodkiego te ciastka nam odpowiadają, są jakieś takie najlepsze na świecie. Przepisy na nie zawdzięczamy bei.
MILANAIS
Ciasteczka Mediolańskie
Składniki:
1 1/4 kostki (250g) miękkiego masła
1 szklanka z czubkiem cukru
szczypta soli
3 jajka
otarta skórka z 1 pomarańczy
otarta skórka z 1 cytryny
3 szklanki mąki
lukier
3/4 szklanki cukru pudru
2 łyżki soku z cytryny

Masło z cukrem i solą utrzeć na białą masę. (My pomogliśmy sobie mikserem.) Ucierając masę dodawać po jednym jajku. Następnie dodać startą skórkę z pomarańczy i cytryny. Na końcu dodać mąkę, przy trzeciej szklance należy zmienić końcówki od miksera, gdyż ciasto jest bardzo gęste. Wyrobioną masę (bardzo lepką) zawijamy w folię i wkładamy na minimum 2 godziny do lodówki.
Z twardej kulki (naszego ciasta) odkrawamy ok. 1/4 (resztę wkładamy do lodówki) i wałkujemy ciasto do 3mm. Foremkami robimy ciasteczka i odkładamy na posypane mąką talerze i wkładamy do lodówki. Wyciągamy pozostałe ciasto z lodówki i powtarzamy czynność, i tak w kółko aż wyrobimy całe ciasto.
Dlaczego należy tak kombinować ze schładzaniem?:)
Ciasto jest bardzo maślane dlatego konieczny jest zabieg ochładzania go przed wyrabianiem, aby nie kleiło się do foremek i wałka, ciastka przed włożeniem do nagrzanego piekarnika też muszą być schłodzone, gdyż stracą swój piękny wygląd. Próbowaliśmy wkładać ciastka nie schłodzone i robiły się płaskie i obłe.
Ciastka pieczemy w 200 stopniach ok. 10 min., należy je pilnować gdyż lubią się przypalić. Na sam koniec ciastka lukrujemy. My wkładamy je do lukru i suszymy na kratce, ale wiadomo każdy robi jak lubi:) Są bardzo smaczne i maślane, zamknięte można przechowywać dosyć długo.
BRUNSLI
Z Bazylei
Składniki:
100 g gorzkiej czekolady
250 g zmielonych migdałów
150 g cukru
2 łyżki kakao
2 łyżki mąki
1/4 łyżeczki cynamonu
spora szczypta mielonych goździków
szczypta soli
2 białka
2 łyżeczki nalewki wiśniowej

Ciasteczka są mocno czekoladowe i jak widać zawierają śladowe ilości mąki. Mimo iż składnikiem podstawowym jest zmielony migdał to trzeba przyznać, że nie mają one nic wspólnego z marcepanem, z wierzchu chrupkie a w środku miękkie - ciastka które trafią w podniebienie najbardziej wybrednego konesera:)
Rozpocząć od stopienia czekolady. My topimy w szerokiej i dosyć płaskiej miseczce położonej na mniejszą a wyższą w której jest wrzątek - i to wystarczy. Dodajemy nalewkę wiśniową i mieszamy. Suche składniki dokładnie wymieszać i dodać ubite białka. Następnie dodać czekoladę z nalewką i wymieszać. Jeśli masa klei się do rąk i utrudnia pracę należy wrzucić ją w woreczku do zamrażalnika na kilka minut - powinno pomóc. Masę rozwałkowujemy na stolnicy podsypanej cukrem na ok 0,5cm. Foremkami wykrawać ulubione motywy. Tak przygotowane ciasteczka należy odłożyć w bezpieczne miejsce do wysuszenia na ok. 6 godzin. My zostawiamy je na noc, rano wkładamy do piekarnika, i cały dom pachnie pięknie świętami:)
Piec ok. 6 min. w 200°C. Studzić na kratce.
MILANAIS
Ciasteczka Mediolańskie
Składniki:
1 1/4 kostki (250g) miękkiego masła
1 szklanka z czubkiem cukru
szczypta soli
3 jajka
otarta skórka z 1 pomarańczy
otarta skórka z 1 cytryny
3 szklanki mąki
lukier
3/4 szklanki cukru pudru
2 łyżki soku z cytryny
Masło z cukrem i solą utrzeć na białą masę. (My pomogliśmy sobie mikserem.) Ucierając masę dodawać po jednym jajku. Następnie dodać startą skórkę z pomarańczy i cytryny. Na końcu dodać mąkę, przy trzeciej szklance należy zmienić końcówki od miksera, gdyż ciasto jest bardzo gęste. Wyrobioną masę (bardzo lepką) zawijamy w folię i wkładamy na minimum 2 godziny do lodówki.
Z twardej kulki (naszego ciasta) odkrawamy ok. 1/4 (resztę wkładamy do lodówki) i wałkujemy ciasto do 3mm. Foremkami robimy ciasteczka i odkładamy na posypane mąką talerze i wkładamy do lodówki. Wyciągamy pozostałe ciasto z lodówki i powtarzamy czynność, i tak w kółko aż wyrobimy całe ciasto.
Dlaczego należy tak kombinować ze schładzaniem?:)
Ciasto jest bardzo maślane dlatego konieczny jest zabieg ochładzania go przed wyrabianiem, aby nie kleiło się do foremek i wałka, ciastka przed włożeniem do nagrzanego piekarnika też muszą być schłodzone, gdyż stracą swój piękny wygląd. Próbowaliśmy wkładać ciastka nie schłodzone i robiły się płaskie i obłe.
Ciastka pieczemy w 200 stopniach ok. 10 min., należy je pilnować gdyż lubią się przypalić. Na sam koniec ciastka lukrujemy. My wkładamy je do lukru i suszymy na kratce, ale wiadomo każdy robi jak lubi:) Są bardzo smaczne i maślane, zamknięte można przechowywać dosyć długo.
BRUNSLI
Z Bazylei
Składniki:
100 g gorzkiej czekolady
250 g zmielonych migdałów
150 g cukru
2 łyżki kakao
2 łyżki mąki
1/4 łyżeczki cynamonu
spora szczypta mielonych goździków
szczypta soli
2 białka
2 łyżeczki nalewki wiśniowej
Ciasteczka są mocno czekoladowe i jak widać zawierają śladowe ilości mąki. Mimo iż składnikiem podstawowym jest zmielony migdał to trzeba przyznać, że nie mają one nic wspólnego z marcepanem, z wierzchu chrupkie a w środku miękkie - ciastka które trafią w podniebienie najbardziej wybrednego konesera:)
Rozpocząć od stopienia czekolady. My topimy w szerokiej i dosyć płaskiej miseczce położonej na mniejszą a wyższą w której jest wrzątek - i to wystarczy. Dodajemy nalewkę wiśniową i mieszamy. Suche składniki dokładnie wymieszać i dodać ubite białka. Następnie dodać czekoladę z nalewką i wymieszać. Jeśli masa klei się do rąk i utrudnia pracę należy wrzucić ją w woreczku do zamrażalnika na kilka minut - powinno pomóc. Masę rozwałkowujemy na stolnicy podsypanej cukrem na ok 0,5cm. Foremkami wykrawać ulubione motywy. Tak przygotowane ciasteczka należy odłożyć w bezpieczne miejsce do wysuszenia na ok. 6 godzin. My zostawiamy je na noc, rano wkładamy do piekarnika, i cały dom pachnie pięknie świętami:)
Piec ok. 6 min. w 200°C. Studzić na kratce.
wtorek, 10 stycznia 2012
Sałatka z szynką parmeńską na gruszce i rukoli
Prosta sałatka, idealna na wiosenne śniadanie zimą. Szynka parmeńska dobrze komponuje się z zarówno z melonem jak i naszą swojską gruszką o czym mało kto wie (my nie wiedzieliśmy, i jest to dla nas odkrycie równe odkryciu kosmosu). Polecamy spróbować, smaki są trójwymiarowe:)
Składniki:
porcja dla 2 osób
2 spore garście rukoli
1/2 ogórka (można zrezygnować)
1/2 gruszki
4 plastry szynki parmeńskiej
2 garście pomidorków koktajlowych
świeżo mielony pieprz
sos*
3 łyżki oliwy
1 łyżka musztardy
1 łyżka miodu

Rukolę wrzucić do miski z wodą i odsączyć na sitku. Czasem rukola jest lekko podwiędła, dobrze wtedy dać jej dłużej popływać w misce, aby nabrała wigoru. W tym czasie można zrobić sos, czyli połączyć składniki i dobrze zabełtać, doprowadzając go do konsystencji kremu.
Odsączoną rukolę wrzucić z powrotem do miski, ale pustej, dodać połowę sosu i delikatnie wymieszać. Rozłożyć na talerzach, na to położyć pokrojonego w kawałki ogórka, następnie cienkie plastry gruszki. Połówkę gruszki należy przekroić na pół i usunąć gniazdo nasienne, dopiero wtedy rozpocząć krojenie wzdłuż na cienkie plastry - układać gwiaździście na sałatce. Na plastry gruszki położyć pokrojone plastry szynki zawinięte w ruloniki. Kolorystycznie i smakowo uzupełnić talerz ćwiartkami pomidorków i posypać świeżo mielonym pieprzem. Pozostałą częścią sosu pochlapać artystycznie po całości.
*Jeśli sos jest za słodki można dodać kilka kropli octu balsamicznego
Składniki:
porcja dla 2 osób
2 spore garście rukoli
1/2 ogórka (można zrezygnować)
1/2 gruszki
4 plastry szynki parmeńskiej
2 garście pomidorków koktajlowych
świeżo mielony pieprz
sos*
3 łyżki oliwy
1 łyżka musztardy
1 łyżka miodu
Rukolę wrzucić do miski z wodą i odsączyć na sitku. Czasem rukola jest lekko podwiędła, dobrze wtedy dać jej dłużej popływać w misce, aby nabrała wigoru. W tym czasie można zrobić sos, czyli połączyć składniki i dobrze zabełtać, doprowadzając go do konsystencji kremu.
Odsączoną rukolę wrzucić z powrotem do miski, ale pustej, dodać połowę sosu i delikatnie wymieszać. Rozłożyć na talerzach, na to położyć pokrojonego w kawałki ogórka, następnie cienkie plastry gruszki. Połówkę gruszki należy przekroić na pół i usunąć gniazdo nasienne, dopiero wtedy rozpocząć krojenie wzdłuż na cienkie plastry - układać gwiaździście na sałatce. Na plastry gruszki położyć pokrojone plastry szynki zawinięte w ruloniki. Kolorystycznie i smakowo uzupełnić talerz ćwiartkami pomidorków i posypać świeżo mielonym pieprzem. Pozostałą częścią sosu pochlapać artystycznie po całości.
*Jeśli sos jest za słodki można dodać kilka kropli octu balsamicznego
wtorek, 15 listopada 2011
Pierś gęsia
Pierś gęsia to jest TO. Nasz debiut kulinarny zwieńczony sukcesem, który będziemy powtarzać w nieskończoność. Przepis jest prosty a pierś wyśmienita. Niestety popełniliśmy jeden karygodny błąd, za który musimy wyznaczyć sobie jakąś karę - pozbyliśmy się skóry. Na szczęście mimo naszej głupoty, pierś okazała się wyśmienita, jesteśmy przekonani, że następnym razem ze skórą, będzie jeszcze lepsza.
Składniki:
podwójna pierś gęsia
kopiasta łyżka masła
2 cebule pokrojone w pióra
2 ząbki czosnku pokrojone w talarki
2/3 szklanki czerwonego wytrawnego wina (u nas wino porzeczkowe tatowe*)
2 cm pokrojonego i obranego imbiru
starta skórka z jednej pomarańczy
kilka gałązek świeżego majeranku lub garść suszonego
ok. 1 l bulionu
sól i pieprz do wysmarowania piersi

Piersi dzielimy na dwie, solimy i pieprzymy. Na prawdę nie należy żałować soli i pieprzu, gdyż potrawa nie będzie dosalana, no chyba że zajdzie taka potrzeba.
Posolone i popieprzone piersi wrzucić na stopione masło i obsmażyć z dwóch stron. Dodać cebulę, czosnek i majeranek. Gdy cebula się zeszkli zalać winem, dodać imbir w plastrach i startą skórkę pomarańczową. Wino powinno odparować w ciągu ok. 15 minut, wtedy należy podlać je bulionem na ok. 1,5cm i tak dusić przez godzinę. Nasza przykrywka posiada wywietrznik, więc bulion sporo odparował i uzupełnialiśmy stan sosu na bieżąco. Zużyliśmy około 1 litra bulionu, ale nie należy trzymać się tego sztywno.
Pierś należy wyciągnąć na deskę i pokroić w plastry, sos zmiksować na gładką masę. U nas piersi były z ziemniakami pure i lekką sałatką z sosem winegret.
Pierś jest godna polecenia, zaczerpnięta stąd.
Składniki:
podwójna pierś gęsia
kopiasta łyżka masła
2 cebule pokrojone w pióra
2 ząbki czosnku pokrojone w talarki
2/3 szklanki czerwonego wytrawnego wina (u nas wino porzeczkowe tatowe*)
2 cm pokrojonego i obranego imbiru
starta skórka z jednej pomarańczy
kilka gałązek świeżego majeranku lub garść suszonego
ok. 1 l bulionu
sól i pieprz do wysmarowania piersi
Piersi dzielimy na dwie, solimy i pieprzymy. Na prawdę nie należy żałować soli i pieprzu, gdyż potrawa nie będzie dosalana, no chyba że zajdzie taka potrzeba.
Posolone i popieprzone piersi wrzucić na stopione masło i obsmażyć z dwóch stron. Dodać cebulę, czosnek i majeranek. Gdy cebula się zeszkli zalać winem, dodać imbir w plastrach i startą skórkę pomarańczową. Wino powinno odparować w ciągu ok. 15 minut, wtedy należy podlać je bulionem na ok. 1,5cm i tak dusić przez godzinę. Nasza przykrywka posiada wywietrznik, więc bulion sporo odparował i uzupełnialiśmy stan sosu na bieżąco. Zużyliśmy około 1 litra bulionu, ale nie należy trzymać się tego sztywno.
Pierś należy wyciągnąć na deskę i pokroić w plastry, sos zmiksować na gładką masę. U nas piersi były z ziemniakami pure i lekką sałatką z sosem winegret.
Pierś jest godna polecenia, zaczerpnięta stąd.
piątek, 11 listopada 2011
Kluski śląskie z dodatkiem dyni
Dyni Ci u nas dostatek, pieczona do obiadu zamiast ziemniaków, do zupy lub do ciasta. Dynia - wdzięczne warzywo, które można dodać nawet do śląskich kluch.
Proporcje dyni do ziemniaków to ok. 1/4, można przekroczyć te proporcje, ale należy liczyć się z tym, że trzeba będzie dać więcej mąki ziemniaczanej, co za tym idzie konsystencja klusek zbliży się do gumisi.
Składniki:
Na ok. 4 porcje
1 kg ugotowanych ziemniaków
1/4 kg ugotowanej dyni
mąka ziemniaczana
sól i pieprz

Z ugotowanych ziemniaków i dyni zrobić pure, doprawić do smaku i ładnie wygładzić z wierzchu. Podzielić na 4 równe części, jedną część wyciągnąć (i położyć na pozostałe), w uzyskaną dziurę wsypać mąkę, zagnieść ciasto. Musi odchodzić od rąk i w konsystencji być plastyczne. W razie potrzeby dosypać mąki. W dłoniach formować kulki i delikatnie wciskać paluch w celu uzyskania dziurki.
W czasie gdy robimy kluski wstawiamy wodę z solą na gaz. Wyrobione kluski wrzucamy do wrzątku i po wypłynięciu czekamy jeszcze 2 minuty i wyciągamy. Podajemy z sosem, np. grzybowo-mięsnym.
Proporcje dyni do ziemniaków to ok. 1/4, można przekroczyć te proporcje, ale należy liczyć się z tym, że trzeba będzie dać więcej mąki ziemniaczanej, co za tym idzie konsystencja klusek zbliży się do gumisi.
Składniki:
Na ok. 4 porcje
1 kg ugotowanych ziemniaków
1/4 kg ugotowanej dyni
mąka ziemniaczana
sól i pieprz
Z ugotowanych ziemniaków i dyni zrobić pure, doprawić do smaku i ładnie wygładzić z wierzchu. Podzielić na 4 równe części, jedną część wyciągnąć (i położyć na pozostałe), w uzyskaną dziurę wsypać mąkę, zagnieść ciasto. Musi odchodzić od rąk i w konsystencji być plastyczne. W razie potrzeby dosypać mąki. W dłoniach formować kulki i delikatnie wciskać paluch w celu uzyskania dziurki.
W czasie gdy robimy kluski wstawiamy wodę z solą na gaz. Wyrobione kluski wrzucamy do wrzątku i po wypłynięciu czekamy jeszcze 2 minuty i wyciągamy. Podajemy z sosem, np. grzybowo-mięsnym.
czwartek, 13 października 2011
Curry z dyni i bakłażana
Zasmakowaliśmy w curry, i nie ma chyba nic lepszego na jesienną pluchę niż rozgrzewające curry z dyni i bakłażana. Oryginalny przepis znajduje się u Bei klik
Składniki:
6 bardzo głodnych osób
ok. 1/2 kg dyni (można więcej)
2 bakłażany
2 czerwone cebule
1 litr przecieru pomidorowego własnego wyrobu lub kupnego
1/2 szklanki mleczka kokosowego
1 łyżka pasty curry (użyliśmy czerwonej)
2 łyżeczki startego imbiru
1/2 łyżeczki kurkumy
2 łyżeczki ziaren gorczycy
2-3 ząbki wyciśniętego czosnku
sól i pieprz do smaku

Bakłażana pokroić, posolić i odstawić aby się wypłakał na ok. 30 minut. Wodę odlać, bakłażana pokroić w kostkę. Dynię obrać i pokroić w kostkę.
Cebulą cienko pokroić i zeszklić na oliwie, dodać przyprawy bez czosnku. Czosnek wciskamy gdy finiszujemy z potrawą, aby uniknąć zgorzknienia. Wrzucić bakłażana i dynię. Zalać przecierem pomidorowym i dokładnie wymieszać. Pozostawić na na ogniu ok. 30 minut aż warzywa zmiękną. Gdy potrawa jest gotowa dodać mleczko kokosowe i wcisnąć czosnek, wymieszać i zachwycać się smakiem:)
My do curry zrobiliśmy pulpety mięsne, które zostały wcześniej ugotowane. Dodaliśmy je do potrawy na koniec. Pulpety doprawiliśmy rozgniecioną szczyptą kuminu i łyżką kolendry (na 0,7 kg mięsa), i to był strzał w dziesiątkę.
Składniki:
6 bardzo głodnych osób
ok. 1/2 kg dyni (można więcej)
2 bakłażany
2 czerwone cebule
1 litr przecieru pomidorowego własnego wyrobu lub kupnego
1/2 szklanki mleczka kokosowego
1 łyżka pasty curry (użyliśmy czerwonej)
2 łyżeczki startego imbiru
1/2 łyżeczki kurkumy
2 łyżeczki ziaren gorczycy
2-3 ząbki wyciśniętego czosnku
sól i pieprz do smaku
Bakłażana pokroić, posolić i odstawić aby się wypłakał na ok. 30 minut. Wodę odlać, bakłażana pokroić w kostkę. Dynię obrać i pokroić w kostkę.
Cebulą cienko pokroić i zeszklić na oliwie, dodać przyprawy bez czosnku. Czosnek wciskamy gdy finiszujemy z potrawą, aby uniknąć zgorzknienia. Wrzucić bakłażana i dynię. Zalać przecierem pomidorowym i dokładnie wymieszać. Pozostawić na na ogniu ok. 30 minut aż warzywa zmiękną. Gdy potrawa jest gotowa dodać mleczko kokosowe i wcisnąć czosnek, wymieszać i zachwycać się smakiem:)
My do curry zrobiliśmy pulpety mięsne, które zostały wcześniej ugotowane. Dodaliśmy je do potrawy na koniec. Pulpety doprawiliśmy rozgniecioną szczyptą kuminu i łyżką kolendry (na 0,7 kg mięsa), i to był strzał w dziesiątkę.
niedziela, 25 września 2011
Schab z gruszką w sosie rokpolowym
Idealny przepis na przywitanie jesieni. Jednogłośnie stwierdziliśmy, że jeśli chodzi o schab to nie jedliśmy go w lepszej wersji. Przepis bajecznie łatwy, do tego szybki, i wybornie smaczny. Ciężko wyjść z zachwytu. Znaleziony tutaj.
Składniki:
Porcja na 4 kotlety
4 rozbite kotlety schabowe bez kości
1 duża dojrzała gruszka pokrojona na 4 plastry (np. Klapsa)
1/2 szklanki kremówki
ok. 100 g rokpola (w oryginale był ser gorgonzola)
1 ząbek czosnku
grubo mielony pieprz
sól
majeranek
olej do smażenia

Kotlety posolić i popieprzyć. Usmażyć na rozgrzanym oleju, na złoto.
Przygotować sos. Do śmietanki dodać wyciśnięty czosnek.
Usmażone kotlety włożyć do żaroodpornego naczynia. Dodać po plastrze gruszki. Zalać sosem, posypać pokruszonym serem. Posypać majerankiem.
Wkładamy do nagrzanego piekarnika na 180 stopni i zapiekamy 20-25 minut.
Składniki:
Porcja na 4 kotlety
4 rozbite kotlety schabowe bez kości
1 duża dojrzała gruszka pokrojona na 4 plastry (np. Klapsa)
1/2 szklanki kremówki
ok. 100 g rokpola (w oryginale był ser gorgonzola)
1 ząbek czosnku
grubo mielony pieprz
sól
majeranek
olej do smażenia
Kotlety posolić i popieprzyć. Usmażyć na rozgrzanym oleju, na złoto.
Przygotować sos. Do śmietanki dodać wyciśnięty czosnek.
Usmażone kotlety włożyć do żaroodpornego naczynia. Dodać po plastrze gruszki. Zalać sosem, posypać pokruszonym serem. Posypać majerankiem.
Wkładamy do nagrzanego piekarnika na 180 stopni i zapiekamy 20-25 minut.
poniedziałek, 5 września 2011
Racuszki z jabłkiem i otrębami
Przepis wzięty z opakowania otrębów owsianych i nosi nazwę jak w tytule. Otręby do tej pory używaliśmy jako dodatek do chleba, dlatego z pewną taką nieśmiałością postanowiliśmy wykorzystać je inaczej. Szczególnie godne polecenia są jabłka przy których cytryna* i młotek* czują się zawstydzone.
Składniki:
porcja dla 2 osób
1 duże jabłko lub 2 mniejsze (użyliśmy 2 jabłek)
1 jajko
1 łyżka cukru
1 cukier waniliowy
1 szklanka zsiadłego mleka, kefiru lub jogurtu ( użyliśmy kefiru)
1/2 szklanki otrąb
1/2 szklanki mąki pszennej
1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
szczypta soli
cynamon i cukier puder do posypania
Jabłka umyć i pokroić cienko. Polecamy kroić na pół, połówkę na pół i tak do uzyskania cienkich plastrów. Nie obieraliśmy jabłek bo szkoda nam było skórki (a także dlatego, że były zbyt twarde).
Utrzeć jajko z cukrem i cukrem waniliowym. Dodać mleko (lub kefir, lub jogurt) i wymieszać. Dodać pozostałe składniki i oczywiście wymieszać. Jabłka dajemy na samym końcu i delikatnie łączymy z resztą.
Placki smażymy na rozgrzanym tłuszczu z obu stron na złocisty kolor. Przed podaniem warto posypać cukrem pudrem i cynamonem. Racuchy są godne polecenia:)
* Jabłka są kwaśne i twarde.
Składniki:
porcja dla 2 osób
1 duże jabłko lub 2 mniejsze (użyliśmy 2 jabłek)
1 jajko
1 łyżka cukru
1 cukier waniliowy
1 szklanka zsiadłego mleka, kefiru lub jogurtu ( użyliśmy kefiru)
1/2 szklanki otrąb
1/2 szklanki mąki pszennej
1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
szczypta soli
cynamon i cukier puder do posypania
Jabłka umyć i pokroić cienko. Polecamy kroić na pół, połówkę na pół i tak do uzyskania cienkich plastrów. Nie obieraliśmy jabłek bo szkoda nam było skórki (a także dlatego, że były zbyt twarde).
Utrzeć jajko z cukrem i cukrem waniliowym. Dodać mleko (lub kefir, lub jogurt) i wymieszać. Dodać pozostałe składniki i oczywiście wymieszać. Jabłka dajemy na samym końcu i delikatnie łączymy z resztą.
Placki smażymy na rozgrzanym tłuszczu z obu stron na złocisty kolor. Przed podaniem warto posypać cukrem pudrem i cynamonem. Racuchy są godne polecenia:)
* Jabłka są kwaśne i twarde.
środa, 31 sierpnia 2011
Sałatka z czerwonej sałaty z rukolą w dwóch wariantach
Tak naprawdę są to dwie jednakowe sałatki z dwoma rożnymi głównymi dodatkami, które nadają im ton. Jedna z łososiem, a jedna z kozim serem - obydwie smaczne.
Składniki:
dla 2 osób
mieszanka sałat z rukoli i czerwonej sałaty
garść świeżych liści bazylii
1 średni pomidor
1 mały ogórek
1/2 czerwonej cebuli
plastry sera koziego lub łososia
dressing
składniki dokładnie wymieszać trzepaczką, aż do uzyskania kremowej konsystencji
3 łyżki oliwy
1 łyżka octu balsamicznego
1 łyżeczka miodu
1 łyżeczka musztardy
Sałatę wypłukać. Można ją potrzymać w misce z zimną z wodą przez ok. 30 minut, będzie wtedy bardziej jędrna. Odsączoną sałatę połączyć z umytymi liśćmi bazylii i pokrojoną w talarki cebulą*, wymieszać delikatnie z połową sosu.
Wyłożyć sałaty na talerze. Pokrojonego w kostkę pomidora i ogórka (obranego) ułożyć na sałatach. Na koniec dodać plastry łososia lub sera koziego. Całość pokropić resztą sosu.
Sałatkę z łososiem posypaliśmy słonecznikiem, a z serem suszonym koperkiem.
*Cebulę sparzamy, nie dominuje wtedy naszym zdaniem w sałatce, ale nie jest to konieczne.
Składniki:
dla 2 osób
mieszanka sałat z rukoli i czerwonej sałaty
garść świeżych liści bazylii
1 średni pomidor
1 mały ogórek
1/2 czerwonej cebuli
plastry sera koziego lub łososia
dressing
składniki dokładnie wymieszać trzepaczką, aż do uzyskania kremowej konsystencji
3 łyżki oliwy
1 łyżka octu balsamicznego
1 łyżeczka miodu
1 łyżeczka musztardy
Sałatę wypłukać. Można ją potrzymać w misce z zimną z wodą przez ok. 30 minut, będzie wtedy bardziej jędrna. Odsączoną sałatę połączyć z umytymi liśćmi bazylii i pokrojoną w talarki cebulą*, wymieszać delikatnie z połową sosu.
Wyłożyć sałaty na talerze. Pokrojonego w kostkę pomidora i ogórka (obranego) ułożyć na sałatach. Na koniec dodać plastry łososia lub sera koziego. Całość pokropić resztą sosu.
Sałatkę z łososiem posypaliśmy słonecznikiem, a z serem suszonym koperkiem.
*Cebulę sparzamy, nie dominuje wtedy naszym zdaniem w sałatce, ale nie jest to konieczne.
wtorek, 23 sierpnia 2011
Makaronem z wędzonym pstrągiem
Lubimy makarony i nie zamierzamy się tego wstydzić:) Nasz kolejny wariant na łatwy, lekki, wakacyjny obiad.
Składniki:
dla 2 osób
makaron ( u nas spaghetti)
płaty pstrąga ok. 300g
1 szklanka śmietany 18%
1 mała czerwona papryka zgrillowana i obrana ze skórki
garść koperku
kiełki lucerny
sól i pieprz świeżo mielony
Makaron ugotować 2 minuty krócej, niż podany jest czas na opakowaniu. Najlepiej użyć makaronu z semoliny czyli durum, pamiętając aby nie dodawać oliwy do wody. W tym czasie zrobić sos.
Na patelnię wlać śmietanę, dodać pokrojonego w paski pstrąga i pokrojoną w paski paprykę (wcześniej zgrillowaną i obraną). Gdy sos zacznie wrzeć dodać koperek i doprawić solą .
Makaron odcedzić i wymieszać z sosem. Jeśli zajdzie taka potrzeba to znowu doprawić. Podawać posypanym grubo i świeżo mielonym pieprzem, przystrojony kiełkami np. z lucerny.
Składniki:
dla 2 osób
makaron ( u nas spaghetti)
płaty pstrąga ok. 300g
1 szklanka śmietany 18%
1 mała czerwona papryka zgrillowana i obrana ze skórki
garść koperku
kiełki lucerny
sól i pieprz świeżo mielony
Makaron ugotować 2 minuty krócej, niż podany jest czas na opakowaniu. Najlepiej użyć makaronu z semoliny czyli durum, pamiętając aby nie dodawać oliwy do wody. W tym czasie zrobić sos.
Na patelnię wlać śmietanę, dodać pokrojonego w paski pstrąga i pokrojoną w paski paprykę (wcześniej zgrillowaną i obraną). Gdy sos zacznie wrzeć dodać koperek i doprawić solą .
Makaron odcedzić i wymieszać z sosem. Jeśli zajdzie taka potrzeba to znowu doprawić. Podawać posypanym grubo i świeżo mielonym pieprzem, przystrojony kiełkami np. z lucerny.
niedziela, 21 sierpnia 2011
Kurczak Maryland pieczony w brytfance
No może nie w brytfance, ale w żaroodpornym naczyniu. Przepis pochodzi z książki Jamiego i jest dla tych, którzy nie muszą na obiad mieć kotleta, a także dla tych którzy lubią mięso w słodkawej oprawie. Jeśli fasolę namoczymy dzień wcześniej, można uznać danie za szybkie i łatwe. Jak pisze Jamie "świetne na sobotnie popołudnia" i my się z tym całkowicie zgadzamy.
Składniki:
na 4 porcje
4 pojedyncze piersi z kurczaka
4 kolby kukurydzy
1 szklanka fasoli (przed moczeniem) - u nas czerwona
2 obrane banany
12 plasterków wędzonego boczku lub pancetty
sól, świeżo mielony pieprz
duży kieliszek białego wina
300 ml śmietany kremówki
2 łyżki masła
garść świeżych liści mięty
Namoczoną dzień wcześniej fasolę* w wodzie z kminkiem ugotować, aż do uzyskania miękkości. W tym czasie w piersiach nacinamy kieszonkę i wkładamy do niej po połowie banana. Solimy i pieprzymy piersi, zawijamy w boczek.
Połowę ugotowanej fasoli miażdżymy widelcem lub w dłoniach. Całą fasolę wsypujemy do naczynia żaroodpornego razem z kukurydzą. Aby oddzielić nasiona kukurydzy, wystarczy pociągnąć nożem wzdłuż kolby. Praktycznie nie zajmuje to wiele czasu, a kukurydza jest bez porównania lepsza od puszkowej. I jak jesteśmy przy puszkach, to zastanawialiśmy się dlaczego przy kukurydzy Jamie namawia, aby wziąć świeże kolby, a przy fasoli namawia do puszki? Na to pytanie może kiedyś nam Jamie odpowie jak tu zajrzy:)
Piersi układamy ciasno pomiędzy kukurydzą z fasolą. Całość zalać śmietaną i winem i włożyć do nagrzanego do 220 stopni piekarnika na 35-40 minut.
* O kminku pisaliśmy tutaj. Używamy go, aby uniknąć dyskomfortu jaki towarzyszy po zjedzeniu fasoli:) Przypominamy również, że strączkowe gotuje się bez soli bo twardnieją i w związku z tym dłużej się gotują.
Składniki:
na 4 porcje
4 pojedyncze piersi z kurczaka
4 kolby kukurydzy
1 szklanka fasoli (przed moczeniem) - u nas czerwona
2 obrane banany
12 plasterków wędzonego boczku lub pancetty
sól, świeżo mielony pieprz
duży kieliszek białego wina
300 ml śmietany kremówki
2 łyżki masła
garść świeżych liści mięty
Namoczoną dzień wcześniej fasolę* w wodzie z kminkiem ugotować, aż do uzyskania miękkości. W tym czasie w piersiach nacinamy kieszonkę i wkładamy do niej po połowie banana. Solimy i pieprzymy piersi, zawijamy w boczek.
Połowę ugotowanej fasoli miażdżymy widelcem lub w dłoniach. Całą fasolę wsypujemy do naczynia żaroodpornego razem z kukurydzą. Aby oddzielić nasiona kukurydzy, wystarczy pociągnąć nożem wzdłuż kolby. Praktycznie nie zajmuje to wiele czasu, a kukurydza jest bez porównania lepsza od puszkowej. I jak jesteśmy przy puszkach, to zastanawialiśmy się dlaczego przy kukurydzy Jamie namawia, aby wziąć świeże kolby, a przy fasoli namawia do puszki? Na to pytanie może kiedyś nam Jamie odpowie jak tu zajrzy:)
Piersi układamy ciasno pomiędzy kukurydzą z fasolą. Całość zalać śmietaną i winem i włożyć do nagrzanego do 220 stopni piekarnika na 35-40 minut.
* O kminku pisaliśmy tutaj. Używamy go, aby uniknąć dyskomfortu jaki towarzyszy po zjedzeniu fasoli:) Przypominamy również, że strączkowe gotuje się bez soli bo twardnieją i w związku z tym dłużej się gotują.
sobota, 20 sierpnia 2011
Ośmiornica w roli głównej
Bardzo nam posmakowała ośmiornica ostatnimi czasy. Sałatka idealnie pasuje w letnie popołudnie. Lekka, smaczna, letnia. Znaleziona na platformie STYL ŻYCIA.
Składniki:
ok. 1kg ugotowanej ośmiornicy* (ważona przed ugotowaniem)
2 ząbki czosnku
2 łyżki oliwy
dressing paprykowy
1/2 papryki czerwonej
1/2 papryki żółtej
1 łyżka octu balsamicznego
1 łyżka oliwy z pierwszego tłoczenia
ząbek czosnku
ostra papryka w proszku
sól i pieprz
kilka liści sałaty
pomidor
kiełki
Rozgrzać oliwę i wrzucić pokrojone 2 ząbki czosnku. Wyciągnąć je po zrumienieniu i odstawić na bok. Na czosnkową oliwę wrzucić ośmiornicę i podsmażyć (trwa to chwilkę).
Przygotować dressing paprykowy. Paprykę pokroić w kostkę, dodać oliwę i ocet balsamiczny, doprawić solą, pieprzem i ostrą papryką. Wcisnąć ząbek czosnku. Wymieszać.
Na talerzu ułożyć grubo pokrojone plastry pomidora, np. w kształcie kwiatka. Na pomidora położyć porwane kawałki sałaty, następnie kiełki. Na kiełki ośmiornicę i odłożone wcześniej ząbki czosnku. Całość przykryć mieszanką paprykową.
*Ośmiornicę należy wrzucić do wrzątku na 10 minut, wyciągnąć i pokroić. Zmienić wodę i znowu zagotować, aż do miękkości, zajmie to ok. 1h. Delikwentkę można przygotować dzień wcześniej.
Składniki:
ok. 1kg ugotowanej ośmiornicy* (ważona przed ugotowaniem)
2 ząbki czosnku
2 łyżki oliwy
dressing paprykowy
1/2 papryki czerwonej
1/2 papryki żółtej
1 łyżka octu balsamicznego
1 łyżka oliwy z pierwszego tłoczenia
ząbek czosnku
ostra papryka w proszku
sól i pieprz
kilka liści sałaty
pomidor
kiełki
Rozgrzać oliwę i wrzucić pokrojone 2 ząbki czosnku. Wyciągnąć je po zrumienieniu i odstawić na bok. Na czosnkową oliwę wrzucić ośmiornicę i podsmażyć (trwa to chwilkę).
Przygotować dressing paprykowy. Paprykę pokroić w kostkę, dodać oliwę i ocet balsamiczny, doprawić solą, pieprzem i ostrą papryką. Wcisnąć ząbek czosnku. Wymieszać.
Na talerzu ułożyć grubo pokrojone plastry pomidora, np. w kształcie kwiatka. Na pomidora położyć porwane kawałki sałaty, następnie kiełki. Na kiełki ośmiornicę i odłożone wcześniej ząbki czosnku. Całość przykryć mieszanką paprykową.
*Ośmiornicę należy wrzucić do wrzątku na 10 minut, wyciągnąć i pokroić. Zmienić wodę i znowu zagotować, aż do miękkości, zajmie to ok. 1h. Delikwentkę można przygotować dzień wcześniej.
poniedziałek, 15 sierpnia 2011
Pomidor z mozarellą na grzance
Takie śniadania można jeść codziennie. Od kiedy bazylia rozrasta nam się w doniczce, i nie nadążamy z jej zrywaniem, jemy ją w różnych połączeniach. Najlepsza oczywiście jest świeża. Jeśli mamy do tego jeszcze pachnące pomidory, dobry ocet balsamiczny i dobrej jakości oliwę to nic więcej do szczęścia nam nie potrzeba, no może własnej produkcji chleba i mozzarelli:) Poniżej jedno z wielu możliwości letniego śniadania na styl włoski.
Składniki:
kromki chleba podpieczone na patelni lub w tosterze - my użyliśmy chleba pszenno-żytniego na zakwasie
kilka łyżek oliwy z oliwek z wciśniętym ząbkiem czosnku
pomidory (u nas LIMA)
mozzarella
ocet balsamiczny
bazylia
sól i pieprz
Grzanki polać oliwą z czosnkiem, nałożyć po plasterku pomidora i mozzarelli. Wszystko posolić i skropić octem balsamicznym*, posypać sporą ilością bazylii.
* Warto przekonać się do octów smakowych, my od niedawna zachwycamy się gruszkowym, jest boski:)
Składniki:
kromki chleba podpieczone na patelni lub w tosterze - my użyliśmy chleba pszenno-żytniego na zakwasie
kilka łyżek oliwy z oliwek z wciśniętym ząbkiem czosnku
pomidory (u nas LIMA)
mozzarella
ocet balsamiczny
bazylia
sól i pieprz
Grzanki polać oliwą z czosnkiem, nałożyć po plasterku pomidora i mozzarelli. Wszystko posolić i skropić octem balsamicznym*, posypać sporą ilością bazylii.
* Warto przekonać się do octów smakowych, my od niedawna zachwycamy się gruszkowym, jest boski:)
niedziela, 14 sierpnia 2011
Mało udany eksperyment
Tego wpisu miało nie być. Eksperyment kuchenny nie był udany, i raczej nigdy nie będzie powtórzony. Oprócz strat moralnych, traumatycznych przeżyć, jeden zepsuty blender i jeden ledwo ocalały, i to też przez przypadek...
Ciągle nurtuje nas pytanie, jak to jest możliwe, że po wpisaniu w Google: masło orzechowe - pojawia się pełno przepisów, i wszystkim to masło się udaje... Już samo obieranie orzechów jest tak krecią robotą, że można ją jedynie przyrównać do oddzielania ziarna od plew... Mimo iż masło nam nie wyszło, otrzymane COŚ jest smaczne, dzięki sporej ilości migdałów, trochę podchodzi pod marcepan, ale jest lepsze. Łyżka masy orzechowej jest dobrą i zdrową przekąską na chwilowy napad głodu lub jako dodatek do ciasta.
Składniki:
orzechy - różnego rodzaju, koniecznie obrane
miód do smaku
sól do smaku
Wszystko zmiksować na gładką masę. Powodzenia:)
Można przechowywać w lodówce przez około miesiąc.
Ciągle nurtuje nas pytanie, jak to jest możliwe, że po wpisaniu w Google: masło orzechowe - pojawia się pełno przepisów, i wszystkim to masło się udaje... Już samo obieranie orzechów jest tak krecią robotą, że można ją jedynie przyrównać do oddzielania ziarna od plew... Mimo iż masło nam nie wyszło, otrzymane COŚ jest smaczne, dzięki sporej ilości migdałów, trochę podchodzi pod marcepan, ale jest lepsze. Łyżka masy orzechowej jest dobrą i zdrową przekąską na chwilowy napad głodu lub jako dodatek do ciasta.
Składniki:
orzechy - różnego rodzaju, koniecznie obrane
miód do smaku
sól do smaku
Wszystko zmiksować na gładką masę. Powodzenia:)
Można przechowywać w lodówce przez około miesiąc.
sobota, 13 sierpnia 2011
Shake borówkowo-malinowy i mrożenie owoców
Przez chwilę zrobiło się słonecznie i parno, i to w sezonie letnim nad morzem:) (to taka nutka złośliwości w kierunku tegorocznej pogody). W końcu można zrobić jakiś napój dla ochłody... Polecamy zamrożone borówki z malinami i miodem zmiksowane z jogurtem. Mmmmmniam....
Składniki:
2 duże garście mrożonych malin
2 duże garście mrożonych borówek
miód do smaku
duży jogurt
Wszystko zmiksować:) Nasze owoce były już zamrożone (mimo iż sezon w pełni), przygotowane na ciężkie czasy, gdy skończy się na nie czas.
Borówki są naturalną bronią w powstawaniu i rozwoju chorób nowotworowych, zapobiegają starzeniu się i ogólnie są bardzo zdrowe. Są też odporne na niską temperaturę i po rozmrożeniu nie tracą nic ze swego smaku i wyglądu więc warto je mrozić, aby zatrzymać trochę lata jesienią lub zimą.
Maliny natomiast zapobiegają złemu cholesterolowi jednak ich forma trochę traci po rozmrożeniu, mówiąc delikatnie. Rozmrożone raczej nie będą ozdobą deseru, jednak można zrobić z nich sos i polać ten deser.
Mrozimy tylko najładniejsze i w pełni dojrzałe owoce. Owoce muszą być suche, luźno ułożone w pojemniku, tak aby potem łatwo było je z niego wydostać.
Składniki:
2 duże garście mrożonych malin
2 duże garście mrożonych borówek
miód do smaku
duży jogurt
Wszystko zmiksować:) Nasze owoce były już zamrożone (mimo iż sezon w pełni), przygotowane na ciężkie czasy, gdy skończy się na nie czas.
Borówki są naturalną bronią w powstawaniu i rozwoju chorób nowotworowych, zapobiegają starzeniu się i ogólnie są bardzo zdrowe. Są też odporne na niską temperaturę i po rozmrożeniu nie tracą nic ze swego smaku i wyglądu więc warto je mrozić, aby zatrzymać trochę lata jesienią lub zimą.
Maliny natomiast zapobiegają złemu cholesterolowi jednak ich forma trochę traci po rozmrożeniu, mówiąc delikatnie. Rozmrożone raczej nie będą ozdobą deseru, jednak można zrobić z nich sos i polać ten deser.
Mrozimy tylko najładniejsze i w pełni dojrzałe owoce. Owoce muszą być suche, luźno ułożone w pojemniku, tak aby potem łatwo było je z niego wydostać.
środa, 10 sierpnia 2011
Placek z cukinii
Placek z cukinii krąży od dłuższego czasu w Galerii Potraw gazety.pl. Peany na jego cześć, kolejny raz skusiły nas do zapożyczenia przepisu. Nasza opinia na ten temat jest zróżnicowana, jednej smakowało tak sobie, a jednemu dosyć mocno. Na pewno warto wykorzystać ten przepis latem, bo jest łatwy i lekki, i oczywiście wykorzystuje sezonowe warzywo. Placek można dodać do obiadu zamiast tradycyjnych ziemniaków lub zjeść na kolację.
Składniki:
4-5 cukinii z wydrążonymi środkami (wielkości ogórków) startych na tarce z grubymi oczkami, odciśnięta z soku
1 feta (polska, podrabiania w opakowaniu 200g)
3 jajka
5 łyżek kaszy manny
dużo zielonego: mięta, koper, natka pietruszki, szczypior
pieprz
wyciśnięty czosnek (wg uznania)
Do odciśniętej cukinii dodać startą fetę i resztę składników, wymieszać. Wlać do foremki, placek ma mieć grubość ok. 3 cm. My polecamy grubość do 2cm, jest wtedy więcej powierzchni chrupkiej:) W nagrzanym piekarniku na 180 stopni piec ok. 40 min., do momentu aż się zezłoci. My jedliśmy z sosem typu tzatzyki, bardzo dobrze się z mim komponuje, zarówno na ciepło jak i na zimno.
Nasza uwaga:
Jeśli cukinia jest duża, albo stara, albo nie wiemy jaka, ale ma twardą skórkę to koniecznie ją obieramy, gdyż goryczą zepsuje potrawę (wiemy co piszemy, przerabialiśmy to). Jeśli natomiast cukinia jest młoda i pestki w środku są malutkie, wręcz niewidoczne, to nie ma sensu jej wydrążać.
Składniki:
4-5 cukinii z wydrążonymi środkami (wielkości ogórków) startych na tarce z grubymi oczkami, odciśnięta z soku
1 feta (polska, podrabiania w opakowaniu 200g)
3 jajka
5 łyżek kaszy manny
dużo zielonego: mięta, koper, natka pietruszki, szczypior
pieprz
wyciśnięty czosnek (wg uznania)
Do odciśniętej cukinii dodać startą fetę i resztę składników, wymieszać. Wlać do foremki, placek ma mieć grubość ok. 3 cm. My polecamy grubość do 2cm, jest wtedy więcej powierzchni chrupkiej:) W nagrzanym piekarniku na 180 stopni piec ok. 40 min., do momentu aż się zezłoci. My jedliśmy z sosem typu tzatzyki, bardzo dobrze się z mim komponuje, zarówno na ciepło jak i na zimno.
Nasza uwaga:
Jeśli cukinia jest duża, albo stara, albo nie wiemy jaka, ale ma twardą skórkę to koniecznie ją obieramy, gdyż goryczą zepsuje potrawę (wiemy co piszemy, przerabialiśmy to). Jeśli natomiast cukinia jest młoda i pestki w środku są malutkie, wręcz niewidoczne, to nie ma sensu jej wydrążać.
wtorek, 2 sierpnia 2011
Sałatka z kurzą piersią i brzoskwinią w sosie curry
Lato nas w tym roku nie rozpieszcza, rzadko bo rzadko, zdarzają się ciepłe dni, i wtedy mamy ochotę na coś lżejszego do zjedzenia. I właśnie taka jest ta sałatka, letnia, lekka ale i treściwa:) Sałatka została bezwstydnie zgapiona, od znajomych, którzy nas nią poczęstowali:)
Składniki:
podwójna pierś kurza
1 łyżka oliwy
pół główki sałaty
ogórek
duży pomidor malinowy
duża brzoskwinia
curry
sól i świeżo mielony pieprz
uprażony sezam
sos:
200 - 300 g jogurtu naturalnego
1 łyżka majonezu
1 łyżeczka curry
sól i pieprz do smaku

Pierś pokroić w kawałki, posolić, popieprzyć i doprawić porządnie curry. Doprawione mięso usmażyć na łyżce oliwy.
W tym czasie zrobić sos. Jogurt i majonez wymieszać z curry, solą i pieprzem.
Warzywa dokładnie umyć. Sałatę porwać na kawałki i wrzucić do sporej miski. Dodać pokrojonego w kostkę ogórka, polać połową sosu i posypać sezamem. Dokładnie wymieszać.
Rozłożyć na talerzu sałatę z ogórkiem, następnie pokrojonego w kostkę pomidora, pokrojoną w kostkę brzoskwinię i usmażoną pierś kurzą. Polać delikatnie znowu sosem i posypać sezamem. Należy wspomnieć, że w oryginale zamiast brzoskwini był ananas, ale w sezonie grzechem byłoby nie wykorzystać lokalnego dobra od swojskiego rolnika... Idealnie do dania pasują grzanki z masłem czosnkowym.
Nie pozostaje nic innego, jak tylko pozdrowić znajomych, którzy robią dobre jedzenie i jeszcze się chcą z nim dzielić:)
Składniki:
podwójna pierś kurza
1 łyżka oliwy
pół główki sałaty
ogórek
duży pomidor malinowy
duża brzoskwinia
curry
sól i świeżo mielony pieprz
uprażony sezam
sos:
200 - 300 g jogurtu naturalnego
1 łyżka majonezu
1 łyżeczka curry
sól i pieprz do smaku
Pierś pokroić w kawałki, posolić, popieprzyć i doprawić porządnie curry. Doprawione mięso usmażyć na łyżce oliwy.
W tym czasie zrobić sos. Jogurt i majonez wymieszać z curry, solą i pieprzem.
Warzywa dokładnie umyć. Sałatę porwać na kawałki i wrzucić do sporej miski. Dodać pokrojonego w kostkę ogórka, polać połową sosu i posypać sezamem. Dokładnie wymieszać.
Rozłożyć na talerzu sałatę z ogórkiem, następnie pokrojonego w kostkę pomidora, pokrojoną w kostkę brzoskwinię i usmażoną pierś kurzą. Polać delikatnie znowu sosem i posypać sezamem. Należy wspomnieć, że w oryginale zamiast brzoskwini był ananas, ale w sezonie grzechem byłoby nie wykorzystać lokalnego dobra od swojskiego rolnika... Idealnie do dania pasują grzanki z masłem czosnkowym.
Nie pozostaje nic innego, jak tylko pozdrowić znajomych, którzy robią dobre jedzenie i jeszcze się chcą z nim dzielić:)
niedziela, 24 lipca 2011
Zupa z ośmiornicy w roli głównej
Bardzo syta, łatwa i smaczna zupa z ośmiornicą, solą, krewetkami i warzywami:)
Bestia przed wrzuceniem do wrzątku..... boimy się, boimy się, buuu...

Składniki:
1 kg ośmiornicy
30 dag fileta z soli
30 dag krewetek tygrysich
marchew pokrojona w słupki
seler pokrojony w słupki
3 ziemniaki pokrojone w kostkę
2 cebule pokrojone w pióra
4 duże pomidory bez skórki
Przyprawy i zioła:
kilka pokrojonych ząbków czosnku do gotowania ośmiornicy
pokrojona natka pietruszki - niecały pęczek,
papryczka chilli bez pestek, drobno pokrojona,
ok. 3 cm startego imbiru
sól
pieprz świeżo mielony

Do wrzątku wrzucić na 5 minut ośmiornicę. Wodę wylać i znowu zagotować. W tym czasie sparzoną ośmiornicę pokroić na kawałki. Wrzucić ponownie do wrzątku (ok. 2 litry) i gotować aż zmięknie, czyli ok. godziny (widelec musi łatwo wbijać się w ośmiornicę). Do wrzątku dodać pokrojony czosnek i natkę (trochę zostawić do przybrania na talerzu). Oczywiście doprawić sporą ilością soli, świeżo mielonym pieprzem i pokrojoną drobno papryczką - twardziele mogą więcej papryczek:)
Gdy ośmiornica jest ugotowana wrzucić pokrojone w cienkie słupki marchew i seler, pokrojone w pióra cebule i ziemniaki w kostkę. Osobno ugotować pokrojone kolby kukurydzy*. Dopiero gdy warzywa się ugotują wrzucić pokrojone w duże kawałki pomidory i pokrojone filety soli. Dodać imbir, doprawić solą i pieprzem do smaku. Gdy ryba się ugotuje, czyli po ok. 10 minutach dodać wyciśnięty ząbek czosnku. Na 3 minuty przed końcem dodać odmrożone krewetki.
Podawać posypane natką pietruszki i przystrojone kukurydzą:)
* Naszym zdaniem kukurydza lepiej smakuje, gdy jest gotowana bez towarzystwa, nie przejmuje smaku zupy i zachowuje słodycz. Połączenie pikantno-słonej zupy równoważy się idealnie ze słodką kukurydzą:)
Bestia przed wrzuceniem do wrzątku..... boimy się, boimy się, buuu...
Składniki:
1 kg ośmiornicy
30 dag fileta z soli
30 dag krewetek tygrysich
marchew pokrojona w słupki
seler pokrojony w słupki
3 ziemniaki pokrojone w kostkę
2 cebule pokrojone w pióra
4 duże pomidory bez skórki
Przyprawy i zioła:
kilka pokrojonych ząbków czosnku do gotowania ośmiornicy
pokrojona natka pietruszki - niecały pęczek,
papryczka chilli bez pestek, drobno pokrojona,
ok. 3 cm startego imbiru
sól
pieprz świeżo mielony
Do wrzątku wrzucić na 5 minut ośmiornicę. Wodę wylać i znowu zagotować. W tym czasie sparzoną ośmiornicę pokroić na kawałki. Wrzucić ponownie do wrzątku (ok. 2 litry) i gotować aż zmięknie, czyli ok. godziny (widelec musi łatwo wbijać się w ośmiornicę). Do wrzątku dodać pokrojony czosnek i natkę (trochę zostawić do przybrania na talerzu). Oczywiście doprawić sporą ilością soli, świeżo mielonym pieprzem i pokrojoną drobno papryczką - twardziele mogą więcej papryczek:)
Gdy ośmiornica jest ugotowana wrzucić pokrojone w cienkie słupki marchew i seler, pokrojone w pióra cebule i ziemniaki w kostkę. Osobno ugotować pokrojone kolby kukurydzy*. Dopiero gdy warzywa się ugotują wrzucić pokrojone w duże kawałki pomidory i pokrojone filety soli. Dodać imbir, doprawić solą i pieprzem do smaku. Gdy ryba się ugotuje, czyli po ok. 10 minutach dodać wyciśnięty ząbek czosnku. Na 3 minuty przed końcem dodać odmrożone krewetki.
Podawać posypane natką pietruszki i przystrojone kukurydzą:)
* Naszym zdaniem kukurydza lepiej smakuje, gdy jest gotowana bez towarzystwa, nie przejmuje smaku zupy i zachowuje słodycz. Połączenie pikantno-słonej zupy równoważy się idealnie ze słodką kukurydzą:)
środa, 20 lipca 2011
Sałatka pomidorowa wg Jamiego
Znowu ten Jamie:) Niby nic takiego, zwyczajna sałatka z jeszcze bardziej zwyczajnym pomidorem z dodatkiem oliwy i octu balsamicznego. Wystarczyło zmienić kilka nawyków i smak jest inny, i to dużo lepszy. Dodatek świeżego majeranku jest tutaj kluczowym zaskakującym składnikiem, bo że bazylia idealnie pasuje do pomidora to chyba nikogo przekonywać nie trzeba:) Przepis na sałatkę z książki Jamiego "GOTUJ Z OLIVEREM".

Składniki:
4 spore garście mieszanych pomidorów: dużych małych, słodkich, kwaśnych
sól morska i świeżo mielony pieprz
oliwa aromatyzowana papryką (nie mieliśmy, dlatego dodaliśmy szczyptę słodkiej suszonej papryki)
ocet balsamiczny lub ziołowy
1 świeża papryczka chilli, drobno pokrojona bez nasion
1 łyżka świeżego, posiekanego majeranku
1 mały ząbek czosnku
1 duża garść listków bazylii
Pomidory należy pokroić na nieregularne kawałki, a pomidorki koktajlowe na pół. Wszystko posolić z zapasem i odstawić na 20 minut. Po tym czasie pomidory puszczą sok, należy go odlać przez sitko. W ten sposób pozbywamy się nadmiaru wody i soli, a także dzięki temu zabiegowi intensyfikuje się smak pomidorów. Pomidory znowu wrzucić do miski i skropić obficie aromatyzowaną oliwą. My takiej nie mieliśmy, więc skropiliśmy zwykłą i posypaliśmy suszoną, słodką papryką. Następnie trzeba dodać trochę octu balsamicznego, pieprzu, soli, chilli (zastąpiliśmy szczyptą suszonej), majeranku i pokrojonej bazylii. Najładniejsze listki bazylii zostawiamy do dekoracji na talerzu. Całość mieszamy poprzez potrząsanie miską (dokładnie tak pisze Jamie).
Jamie uważa, że do pomidorów najlepiej pasuje bazylia, majeranek, chilli i czosnek. Dlaczego my o tym nie wiedzieliśmy? Ma chłopak rację:)*
* Za reklamę książki Jamiego nikt nam nie płaci. W sumie nie wiemy dlaczego:)
Składniki:
4 spore garście mieszanych pomidorów: dużych małych, słodkich, kwaśnych
sól morska i świeżo mielony pieprz
oliwa aromatyzowana papryką (nie mieliśmy, dlatego dodaliśmy szczyptę słodkiej suszonej papryki)
ocet balsamiczny lub ziołowy
1 świeża papryczka chilli, drobno pokrojona bez nasion
1 łyżka świeżego, posiekanego majeranku
1 mały ząbek czosnku
1 duża garść listków bazylii
Pomidory należy pokroić na nieregularne kawałki, a pomidorki koktajlowe na pół. Wszystko posolić z zapasem i odstawić na 20 minut. Po tym czasie pomidory puszczą sok, należy go odlać przez sitko. W ten sposób pozbywamy się nadmiaru wody i soli, a także dzięki temu zabiegowi intensyfikuje się smak pomidorów. Pomidory znowu wrzucić do miski i skropić obficie aromatyzowaną oliwą. My takiej nie mieliśmy, więc skropiliśmy zwykłą i posypaliśmy suszoną, słodką papryką. Następnie trzeba dodać trochę octu balsamicznego, pieprzu, soli, chilli (zastąpiliśmy szczyptą suszonej), majeranku i pokrojonej bazylii. Najładniejsze listki bazylii zostawiamy do dekoracji na talerzu. Całość mieszamy poprzez potrząsanie miską (dokładnie tak pisze Jamie).
Jamie uważa, że do pomidorów najlepiej pasuje bazylia, majeranek, chilli i czosnek. Dlaczego my o tym nie wiedzieliśmy? Ma chłopak rację:)*
* Za reklamę książki Jamiego nikt nam nie płaci. W sumie nie wiemy dlaczego:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)